Archiwum: 'Kino'

Zygfryd

Film z gatunku komedii to właśnie komedia pod tytułem Zygfryd. Ludzie uwielbiają komedie, ponieważ pozwalają się pośmiać i oczywiście mim zdaniem poprawiają humor. Jeżeli chcecie obejrzeć jakąś dobrą komedię to zapraszam do zapoznania się z naszym bohaterem, czyli tytułowym Zygfrydem. Jest to postać dość barwna. Cała akcja filmu dzieje się w okresie zamków, smoków i dzielnych rycerzy. Zygfryd jest oczywiście postacią dość nierozgarniętą, czyli tak można powiedzieć, że to takie duże dziecko. Powinniśmy się trochę pocieszać tym, ponieważ, pomimo, że jest taką a nie inną osobą, przejdzie przez życie bardzo szczęśliwy, a często nam się zdarza, że godzinami martwimy się czy podjąć jakieś działania, ponieważ jest ryzyko niepowodzenia, ale oczywiście Zygfryd nie posiada takich, problemów, on po prostu robi to, co lubi. Jego bardzo charakterystyczną cechę jest jego siła, oczywiście, jeżeli będzie dobrze użyta to przyniesie mu sile pozytywnych konsekwencji. Jest to komedia romantyczna, ponieważ kończy się znalezieniem wielkiej miłości.

Terminator

Robot z przyszłości to właśnie wizja przedstawiona przez twórców filmu terminator. Jest to opowieść o losach ziemi i jej mieszkańców, jaki czekają ją za kilkaset lat, a wszystko będzie konsekwencją stworzenia pewnego mikroukładu, który spowoduje nieoczekiwany rozwój w dziedzinie sztucznej inteligencji. Maszyny, które zostaną wyposażone w taki układ nagle się zbuntują przeciwko człowiekowi i przestaną wykonywać polecenia człowieka. To będzie całkiem nowa sytuacja dla wszystkich ludzi. Nawiąże się wielka wojna, którą ludzie będą przegrywać. Z przyszłości do przeszłości zostania wysłany robot, który będzie miał za zadanie chronić chłopca, którego przeznaczeniem będzie stanie się wielkim przywódcą rebeliantów, który będzie miał za zadanie ocalić ludzkość. Dzięki robotowi chłopiec ocaleje. Obie te postacie, czyli chłopiec i robot zaczną się przyjaźnić. Robot zacznie nabierać ludzkich cech, co będzie bardo ciekawym widowiskiem. Zaprzyjaźni się na tyle z chłopcem, że będzie gotów poświęcić samego siebie, aby go ocalić przed śmiercią.

Cast away – poza światem – reż. Robert Zemeckis

Każdy zna schemat samotnego rozbitka na bezludnej wyspie, który tam nauczył się żyć. Tutaj mamy do czynienia z uwspółcześnioną wersją. Tom Hanks lecąc samolotem nad Atlantykiem jako jedyny przeżył jego awarię. Trafia na niewielką wyspę, jak się po czasie okazuje – bezludną. Z każdym dniem tracąc nadzieję na przyjście pomocy, organizuje sobie życie na nowo, samotnie. Mijają cztery lata, a on ciągle na wyspie… Robinson Cruzoe naszych czasów. Zemeckis ożywił sprawdzoną historię, nadając nowemu osamotnionemu bohaterowi charakter naszych czasów – czyli kompletne ślamazarstwo. Hanks przez to skazany jest na ogromne trudności z upolowaniem normalnego posiłku, a każdą kroplę wody z kokosa spija niczym rzadko dostępny nektar. Brawa dla niego. Hanks to akurat człowiek, który swoje rzemiosło zna bardzo dobrze i chwała Zemeckisowi, że to docenia. Doceni to zresztą każdy, kto zobaczy jego przygotowania do ucieczki z wyspy, kiedy to rozmawia z samodzielnie zmajstrowanym przyjacielem Wilsonem. Najpierw śmieszne (ale w gorzkim znaczeniu), potem wzruszające, kiedy go traci. Dzięki temu wiadomo, że duetowi Hanks – Zemeckis można ufać.

Szeregowiec Ryan – Steven Spielberg

II Wojna światowa, Spielberg jako rekonstruktor jednej z jej najkrwawszych bitew – będzie się działo. Normandia, kilka minut przed inwazją aliantów na francuskie plaże. Rozgrywa się masakra, tysiące amerykańskich żołnierzy walczy o każdy metr wydm. Czyli zaczyna się po hitchockowsku – najpierw trzęsienie ziemi, potem akcja leci dalej. Wygląda to efektownie i realistycznie. Tom Hanks w roli dowódcy małego oddziału dostaje zadanie zlokalizowanie szeregowca Ryana i zwolnienie go ze służby – zginęli wszyscy jego bracia, a matka w rozpaczy poprosiła dowódców, by przywieźli jej ostatniego żywego syna do domu. Na knawie tego filmu powstał serial, który współtworzyli Hanks i Spielberg – Kompania braci. Ten film zaś jest prawdziwym wojennym arcydziełem – nic tutaj nie było do ukrycia, oblicze wojny zostało przedstawione bardzo dokładnie. Spielberg poruszył bardzo istotną kwestię – by przekazać jedną, z punktu widzenia szeregowców nieistotną nowinę, kilka z nich musi narazić własne życie. Tak często bywa w wojsku – małe decyzje decydują o losie wielu. Reszta jest jak u Spielberga, czyli lekka, nie nudzi, momenty walk pokazane wystarczająco dosłownie. Całość na piątkę.

Wieczne święta – reż Larry Peerce

Sympatyczna komedyjka o losach biednego dzieciaka, któremu przyszło przeżywać Dzień Świstaka w wersji świąt bożego narodzenia. Nie ma zbyt wiele do wyjaśniania – do małomiasteczkowej rodziny przyjeżdża nadziana rodzina, by wspólnie spędzić święta. Jednak wszystko się sypie, familie kłócą się, powstaje afera, atmosferę świąteczną trafia szlag. Billy (tutaj Erik von Detten) od niechcenia rzuca życzenie, by święta trwały wiecznie – w złym momencie, bo oto za oknem przeleciała spadająca gwiazda. Od tej pory każdy dzień będzie feralnym bożym narodzeniem. Schemat identyczny jak w Dniu Świstaka z Billem Murray’em, który zresztą jest wspominany w tym filmie. Sympatyczny, spokojny filmik na śnieżny wieczór tuż przed świętami, by zagęścić sobie ich klimat. To raczej czysto familijny obraz, nie należy spodziewać się po nim niczego ambitniejszego – to prosta fabuła, muzyka także, a zakończenie ocieka niesamowicie słodkim lukrem. Wszyscy się kochają, co chwilę pada słynne merry christmas, problemy kompletnie ustępują miejsca świątecznemu uniesieniu. Po prostu kwintesencja american dream podczas świąt.

Obcy

Kosmici są wśród nas, taki tytuł osobiście mógłby nawet przypisać temu filmowi, ponieważ opowiada on o tym jak to ludzie napotykają na takiego właśnie przeciwnika. Jest nim potwór z kosmosu, który jest nastawiony jedynie na niszczenie wszelkich form życia, na jakie się natknie. Ludzie nie mają najmniejszych szans w spotkaniu oko w oko z tym potworem, ponieważ te stworzenia, jakimi są oby mają bardzo wyspecjalizowany organizm i ciało, aby być jak najbardziej skutecznymi mordercami. W żyłach obcych płynie kwas, który potrafi przetopić nawet najbardziej twardą stal. Te stworzenia są bardzo inteligentne i z tego powodu człowiek będzie starał się je rozmnożyć i oswoić oczywiście w jednym w oczywistym celu. Obcy byłby idealną bronią przeciwko swojemu wrogowi. Obcy to bardzo ciężki to eksterminacji przeciwnik, jednak człowiek to również bardzo inteligentne stworzenie i poradzi sobie w konfrontacji z tak wielkim i groźnym przeciwnikiem. Będzie kilka części ego filmu i mogę powiedzieć jedno, że odniesie on wielki sukces.

8 mila – reż. Curtis Hanson

Jeżeli naczelny raper białego hip-hopu uczestniczy w filmie, jaką będzie miał rolę? Tak, główną. A jeżeli film będzie niemal równolegle wychodził z jego najnowszym krążkiem, to jaki będzie to film? Tak, hip-hopowy. Rabbit (Eminem) ma przegrane – żyje w przyczepie z wiecznie zachlaną matką i młodszą siostrzyczką. Próbuje swoich sił w lokalnych bitwach na rymy, gdzie nie spotyka się z absolutnie żadną akceptacja. Biali bowiem ani skakać, ani rymować nie potrafią – jak twierdzą czarne, gangsterskie typy. Rabbit, turbowany od małego przez życie, chce pokazać, że jest inaczej, wspierany przez swoich ziomków, ale ścigany jednocześnie przez okoliczny gang, któremu podpadł. Była histeria na ten film, zanim jeszcze pojawił się w kinach. Wtedy Eminem był na szczycie, a każdy jego zwolennik – a tych była ogromna ilość – chciał zobaczyć swojego guru w innej, równie kozackiej roli. Wyszło mu całkiem przyzwoicie. Co prawda, można powiedzieć, że po trosze jest to jego historia, ale w rzeczywistości nie ma wiele wspólnego z jego życiem. Ale dopasował się do tej roli – to jego pełne nienawiści spojrzenia, które rozsyła w teledyskach, tutaj także zdało egzamin. Ogólnie, film nieco przegadany, brak mu trochę dynamizmu. Ale nie jest źle.

Krąg

Horrory są zawsze modne, a zwłaszcza te, które są naprawdę straszne, a z całą pewnością do tego grona możemy zaliczyć taki film jak horror o tytule krąg. Jest to produkcja krajów azjatyckich, jednak klasą i prestiżem nie odbiega zbytnio od produkcji amerykańskiej czy jakiegokolwiek innego kraju, dlatego też film ten odniósł tak wielki sukces w odpowiednich kręgach swojej widowni. Oczywiście nie wszyscy ludzie na świeci mają te same gusty i upodobania, więc nie wszystkim przypadnie do gustu, jednak pamiętajmy, że doba dawka emocji nigdy nie będzie zła, a taki film jak krąg na pewno pozwoli nam nie jeden raz odczuć na swojej skórze dreszczyk emocji. Wielką zaletą tego filmu jest odpowiedni dobór aktorów, którzy nadali mu odpowiedni nastrój i pozwoliły na to, aby film odniósł wielki sukces. Nie tylko w Azji, ale również na całym świecie. Krąg to horror, który na pewno zostanie zauważony i kto wie jak może się to skończyć. Może zgarnąć wielkie nagrody. Osobiście bardzo polecam ten film, jest wart obejrzenia.

Spiderman – reż. Sam Raimi

Człowiek pająk dumnie przeniesiony na ekran. Tobey Maguire w roli kujona Petera Parkera wyszedł całkiem wiarygodnie, choć minusem można oznaczyć wybór przeciwnika, z którym musiał stoczyć dziewiczy pojedynek. Zielony Goblin przy masie innych, bardziej ciekawych denatów, wyglądał chudo. Co prawda naprawiono tę wpadkę w następnych częściach, ale tym razem spaprano w nich wszystko. Tutaj jeszcze się jakoś film trzyma kupy. Peter Parker podczas szkolnej wycieczki zostaje ukąszony przez napromieniowanego pająka, skutkiem czego zyskuje nadprzyrodzoną siłę, umiejętność strzelania pajęczyną (choć w komiksie sam musiał ją tworzyć) oraz najważniejsze – potrafił chodzić po ścianach! Później w wyniku nieudanego eksperymentu ojciec jego kumpla przemienia się w psychicznego mordercę, podobnie jak on, napompowanego nadludzkimi siłami. Każdy znający choć kilka komisków z tego cyklu wiedział w ogólnych zarysach, jak będzie wyglądał film. Jego twórcy pozostali pierwowzorowi dość wierni, trzymając się schematu ewolucji Spidera z obojętnego wrestrela-amatora na bohatera Nowego Jorku. Robione jest to trochę infantylnie, bardziej pod dzieciaków (to zrozumiałe zresztą), ale można było zastosować zabieg często wykorzystywany przy bajkach – w dialogach pomrugać aluzjami do starszego widza. Tutaj tego oszczędzono. A szkoda.

300

Opowieść o wielkich wojownikach to bardzo trafne określenie filmu, który nosi tytuł 300. 300 jest to właśnie liczba wojowników jaka wybrała się na wojnę przeciwko milionom różnych ras wojowników. Król grecki był bardzo dobrym królem, który dbał o swoich ludzi pod każdym względem. Mieli bardzo zdyscyplinowanych wojowników, o których dbali i trenowali ich już od najmłodszych lat, tak, aby jak najpewniej sprawdzali się podczas wojen. Przeciwko królowi greckiemu stanie połączona armia setek narodów podbitych poprzez jednego nieobliczalnego człowieka. Uważa on siebie za boga i stąd ten cały pęd do podbijania świata. Niestety król grecki nie otrzyma aprobaty rady starszych i przeciwstawiając się im wyruszy na wojnę jedynie z małą częścią swojej a mianowicie właśnie trzystoma wojownikami. Jednak pomimo tak małej liczebności ci wojownicy będą bardzo długo stawiać opór i wbrew pozorom będą wygrywać bitwę, jednak w któregoś dnia podstępem mała armia zostanie zaatakowana i to przesądzi o wielkiej porażce.

Wróg u bram – reż Jean-Jacques Annaud

Mocne. Dorosły pasterz zostaje wcielony do Armii Czerwonej w trakcie rajdu hitlerowców na Stalingrad. Zostaje wysłany na pierwszą linię frontu, gdzie rosyjscy szeregowcy służą krajowi jako mięso armatnie. Każdy, kto się wycofa z linii frontu, zostaje rozstrzelany przez swoich współkompanów. Vasilij (Jude Law) tuż przed wybiegiem pod niemieckie lufy dostaje do walki garść nabojów. W trakcie walki okazuje się, że jest z niego niezwykle utalentowany snajper. Mocne uderzenie tuż po napisach początkowych. Reszta filmu trzyma w napięciu niczym dobry western – i to porównanie jest tutaj jak najbardziej na miejscu, ponieważ wojna przedstawiona w filmie jest jedynie tylko tłem do mozolnego pojedynku rosyjskiego snajpera z Niemieckim, tu granego przez Eda Harrisa. Wydaje się być to nudne – dwaj strzelcy przemykają się od punktu do punktu, wyszukując przez lunetę hełmu przeciwnika, w którym może umieścić kulę. Nic bardziej mylnego. Wszystko toczy się tu na dzikim zachodzie – dwaj mistrzowie urządzają pojedynek. One shot – one kill. Sprawa wydaje się przesądzona – Niemiec posiada wiele orderów zasługi, jego koszary są bardziej luksusowe niż radzieckie, w dodatku po upatrzeniu kilkuletniego chłopczyka zamierza wykorzystać go jako przynętę. Vasilij nie ma szans. A jednak… Udany film, śmiało porównywalny do Szeregowca Ryana Spielberga. Jak może brzmieć dla takiego filmu większy komplement?

Rambo

Bardzo waleczny żołnierz to właśnie główny bohater filmu po tytułem Rambo. Bohater to właśnie tytułowy Rambo. Jest on żołnierzem, który jest nauczony i przyzwyczajony do wojskowego stylu bycia i życia. Całkowicie poświęcony służbie wojskowej jest wielkim człowiekiem, który niezwykle zasłużył się dla kraju. Pewnego dnia jego służba się kończy i Rambo przechodzi do cywila. Jest to dla niego całkiem nowa sytuacja, w której nie może się za bardzo odnaleźć. Trafia do małego miasteczka gdzie zostaje bezprawnie zamknięty na posterunku policji. Ramo to człowiek, który nie jest nauczony, aby dawać sobą pomiatać, a więc sprzeciwia się funkcjonariuszom i wtedy się zaczyna. Rambo ucieka do lasu, gdzie toczy się walka między nim a całą policją tego miasteczka. Jednak nie dają sobie rady i wzywają posiłki. Rambo to wyśmienity żołnierz, który doskonale się czuje w takich sytuacjach i policja nie ma z nim najmniejszych szans zwycięstwa. Jednak pod koniec filmu, Rambo poddaje się na prośbę swojego byłego dowódcy.

Ogr

Film z serii horrorów to właśnie nasz tytułowy film Ogr. Jest to film nowy, pochodzący z dwa tysiące ósmego roku, czyli produkowano go w oparciu o najnowsze zdobycze techniki, ale jednak film przedstawia średniowieczną wioskę, która jest strasznie zacofana w porównaniu do reszty świata, ponieważ była to wioska zaginiona, która powinna, nigdy nie zostać odnaleziona. Jednak jak to bywa w takich filmach grupa młodych ludzi, można ich określić odkrywców, ponieważ odkryli tą daną wioskę odnajduje, ją w lesie, gdzie jest ciemno i ponuro. W wiosce funkcjonuje urząd, któremu przewodzi pewien człowiek, jest on magiem, któremu nie są obce sztuki magiczne. Niestety jest on magiem, który uprawia magię czarną i w tej właśnie konsekwencji, kiedy chce dostać się na szczyt urzędu ściąga na starego burmistrza zarazę, która jednak zaraża resztę wioski. Mag żeby się jej pozbyć musi niestety stworzyć wstrętnego ogra, który musi dostawać jedną ofiarę, co rok, aby zaraza ponownie nie powróciła do wioski.

Kurier – reż. Corey Yuen

Kolejna efekciarska produkcja będąca istną kinematograficzną mielizną. Historia byłego żołnierza na emeryturze, który dorabia na boku jako kurier wszystkiego i dla wszystkich. Kurczowo trzymający się zasad twardziel podczas wykonywania jednego zlecenia łamie jedną z owych żelaznych zasad (nie patrz, co przewozisz). To sprowadza na jego barki problem w postaci pięknej Azjatki oraz mafii. Kurier oczywiście zdobywa najpierw względy ślicznej, drobnej dziewczyny, potem zaczyna się to, co zawsze – wielkie boom!, tratatata!. Typowy film, gdzie jeden koleś, obdarzony mięśniami, pomysłowością ich wykorzystania oraz niebywałym szczęściem, ściera w pył cały gang. I to wtedy, gdy wbiegając do domu strzela do niego kilku gości z automatycznej broni, a on zasłania się za drewnianym stołem… Masakra, kicz po prostu. Walki wyglądają efektownie, to fakt, w dodatku podkręca to nieźle przygrywająca muzyka. Ale to wszystko mało – ile można skopać tyłków, żeby zyskać miano filmu naprawdę interesującego? W tym przypadku chodzi o jakość owe kopania, nie ilość skopanych. Tutaj owszem, robione jest to interesująco całkiem. Ale to jest wszystko, nic poza tym. To taki subtelniejszy Rambo, którego motywem przewodnim jest maksyma kopnijcie mnie w stronę wroga, ja się nim zajmę. Rambo używał karabinów – Kurier kończyn. Efekt ten sam – trzydziestu na jednego, wygrywa jeden, wychodząc z pojedynku bez ani jednego siniaka.

Król skorpion 2

Film z serii przygodowych to oczywiście Król skorpion dwa. Film ten dzieje się w czasach starożytnych za czasów króla Hammurabiego, który rządził pewną krainą twardą ręką. Oczywiście głównym bohaterem całego filmu jest mały chłopiec, który dzięki swojemu ojcu odziedziczył geny wielkiego wojownika, który stanie się bardzo cennym nabytkiem dla swojego króla. W danej krainie ludzie byli szkolenie w starożytnej szkole z wieloma tradycjami, a ci, którzy ją ukończyli stawali się wielkimi wojownikami. Oczywiście ludzie kończący szkołę otrzymywali miano czarnych skorpionów, ponieważ to był znak armii tego króla. Jednak w momencie, kiedy mały chłopiec znajdował się w tej szkole zły generał zabija króla i obejmuje tron. Oczywiście to on również zabił ojca chłopca, dlatego właśnie już jako wojownik, będzie próbował dokonać zemsty na złym generale. Oczywiście nie będzie to takie łatwe, ponieważ chłopak będzie musiał udać się w zaświaty po specjalną broń, ale ogólnie jego dzieje są bardzo ciekawe.

Wstęp

Każdy z nas od czasu do czasu lubi obejrzeć dobry film. Jest to można powiedzieć reguła, która zaczęła obowiązywać z konsekwencji tak bardzo zaawansowanego rozwoju techniki w dzisiejszych czasach. Nawiązałem tutaj celowo d rozwoju technologicznego naszego świata, ponieważ to właśnie dzięki rozwoju technologicznemu możemy cieszyć się tak wspaniałym efektem, jakim jest telewizja i możliwość oglądania filmów za jej pośrednictwem. Telewizja to miejsce gdzie możemy dowiedzieć się bardzo wielu ciekawych a zarazem bardzo użytecznych rzeczy i wiadomości, jednak nie zapominajmy, że telewizja jest również pełna elementów w ogóle nie przydatnych takich jak na przykład reklamy, które nam konsumentom nie przynoszą większych korzyści poza stratą czasu. Jednak oglądając przykładowo filmy czy bajki możemy się zrelaksować i trochę odpocząć, dzięki czemu stajemy się mniej nerwowi. To jest człowiekowi bardzo potrzebne, ponieważ życie w ciągłym pośpiechu i stresie jest bardzo męczące i w gruncie rzeczy bardzo niezdrowe.

Duplex – reż. Danny DeVito

Ben Stiller w roli głównej oznacza jedno – czas na przygłupawą komedyjkę. Drew Barrymore tylko to potwierdza. A niepozorna starsza pani pozytywnie zaskakuje. Młode małżeństwo kupuje urocze mieszkanie w cichej dzielnicy Nowego Jorku, blisko centrum. Dzielą go z uroczą, starszą panią. Spokój i radość z nowego mieszkania mąci jednak upierdliwy charakterek kapryśnej sąsiadki, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej denerwująca, potem wkurzająca, a na końcu nowi mieszkańcy dostają furii na samą myśl o niej. Takie filmy są potrzebne. Niewymagający, lekki niczym pióro, pakiecik pociesznych pomysłów trzyma poziom – Stiller nie ogranicza się do arcyśmiesznego spadania na kilkadziesiąt różnych sposobów, a Barrymore nie próbuje na siłę udowodnić, że jest seksowną lisicą. Gagów jest dość sporo, więc o nudzie raczej nie ma tutaj mowy. Jedyne, co może tutaj razić, co nadwerężona wiarygodność zachowania babci – dzielna cwaniara radzi sobie zawsze i wszędzie, nawet kiedy zdesperowana para wynajmuje płatnego zabójcę, by ją sprzątnął. Nawet profesjonalista wymiękł wobec twardej, niezmordowanej staruszki, która sama nie potrafi już wynieść śmieci. Trochę mało prawdopodobne, ale powtarzając – takie komedyjki są potrzebne. Dla relaksu, czystego, bez przesłania.

Hitman

Film z gatunku sensacyjnych to właśnie, Hitman. Jest to historia pewnego chłopca, który został wychowany w pewnym klasztorze. Jednak nie był to zwykły klasztor, ponieważ młodych chłopców, którzy tam siedzieli szkolili na wojowników, oczywiście cała akcja dzieje się w czasach obecnych, dlatego więc akcja filmu jest bardzo szybka i oczywiście pasjonująca. Ludzie lubią takie filmu, ponieważ budzą ciekawość i oczywiście wielkie emocje, czego ludziom nigdy nie będzie dosyć. Jest to historia człowieka, który jest tak zwanym płatnym mordercą, a znaczy to nic innego jak to, że zabija za pieniądze. Jest zleceniodawca i on daje mu zlecenia, które on musi wykonać. Pewnego czasu jego zleceniodawca stawia mu zadanie, w którym wystawia na straty naszego bohatera, jednak ten się nie poddaje i próbuje przeżyć. Oczywiście udaje mu się to, dlatego razem z uratowaną kobietą uciekają do innego kraju, w którym zaczynają żyć inaczej, ale zawsze początki są trudne, oczywiście powinniśmy zobaczyć ten film, ponieważ zasługuje na uwagę.

Zwariowany piątek – reż. Mark S. Waters

Film z czasów, kiedy ktoś taki jak Lindsay Lohan dopiero zaczęła błyskać pierwszymi promieniami talentu u boku Jamie Lee Curtis. W Zwariowanym piątku obydwie udowadniają dwie rzeczy. Pierwsza, że pozbawiona dragów jest bardzo dobrą aktorką. Druga – że wiek nie odejmuje jej werwy w graniu. Krnąbrna Anna (Lindsay Lohan) na co dzień kłóci się z nauczycielem w liceum, potem ze swoim bratem, następnie z matką (Jamie Lee Curtis). Ukojenie znajduje w rockowej muzyce – gra w zespole. Kelnerka, widząc jak córka użera się z matką, daje im pewne zaczarowane ciasteczka. Ich moc zamienia ich ciała, by każda mogła docenić drugiej, w ten sposób rozumiejąc, że świat nie kończy się na ich problemach. Prosty filmik. Najlepsze jego walory zamykają się niestety na ciekawie ucharakteryzowanej Lohan – coś jak niezdecydowane emo – i ewentualnie muzyce. Ta przygrywane jest głównie z rockowego źródła, pojawiają się odpowiednio skowerowane, czyli spopowiałe, klasyki. Po tej produkcji wypłynęła także inicjatywa nagrania solowego albumu Lohan, wyciskając z niej ledwie zalążek dobrej wokalistki. Jamie Lee Curtis w roli zbuntowanej nastolatki też robi wrażenie. Zuch dziewczyny.

American Pie

Świetna komedia o życiu amerykańskiej młodzieży to właśnie film o tytule American Pie. Jest to doskonała komedia, którą możemy obejrzeć razem ze znajomymi w sobotni wieczór. Możemy być pewni, że dostarczy nam ona bardzo dużą dawkę humoru, który rozbawi nas do łez. Jest to przedstawienie trochę w krzywym zwierciadle historii życiowych amerykańskiej młodzieży. Młodzi ludzie, którzy trafiają na uczelnie stają przed tak właściwie nowym życiem, które nie będzie zbyt łatwe. Zostaną przedstawieni bardzo trudnym wyborom i oczywiście wszystkie te wybory będą wiązały się z odpowiednimi konsekwencjami. Wszystko to jest przedstawione w bardzo humorystyczny sposób. Autor tego filmu musiał mieć bardzo dobre poczucie humory, ponieważ gagi i wszystkie śmieszne sceny są dograne w najmniejszym szczególe, co czyni ten film wyjątkową komedią. Jednak nie wszystkim może spodobać się ten specyficzny rodzaj humory, jednak prosiłbym z wstrzymaniem wszystkich zbędnych słów krytyki i porostu zostawić ten film w spokoju.

Predator

Predator jako doskonały myśliwy. Jest to bohater filmu o takim samym tytule jak określa się bohatera, a mianowicie predator. Jest to stworzenie pochodzące z kosmosu i mające jeden cel. Znaleźć wyzwanie i pokonać je. Predatorzy to bardzo wyspecjalizowane stworzenia, które doskonale są wytrenowane do roli myśliwych polujących na swoją zwierzynę. Przemierzają oni cały kosmos tylko po to, aby znaleźć wymagającego rywala, z którego będą mogli zerwać trofeum i powiesić je na swojej ścianie z trofeami. Predator to film przeznaczony dla publiczności starszej, ponieważ jest dość brutalny i dzieci nie powinny oglądać filmów o takiej treści. Predator przebywający na Ziemi natknie się na bardzo groźnego przeciwnika, którym będzie oczywiście człowiek, a mianowicie wojskowy, który bardzo dobrze zna się na swoim fachu. Pamiętajmy jednak, że predator to stworzenie z kosmosu nastawione na zabijanie przeciwników a nie tak jak człowiek nastawiony na rozmnażanie i rozwój własnej kultury. Film jest bardzo ciekawy i warty obejrzenia.

Obcy kontra predator

Pojedynek dwóch potężnych istot będzie można obejrzeć w filmie pod tytułem Obcy kontra predator. To oczywiście polki tytuł, jednak obcojęzyczna nazwa nie różni się zbytnio od tej naszej. Z resztą nie jest ważne, jaki jest tytuł tylko, jaką treść sobą reprezentuje, a ona jest bardzo ciekawa. Film ten będzie dotyczył pojedynku wielkich wojowników, jakimi są, Predatorzy jaki i oczywiście stworzenia określane mianem obcy. Oczywiście na wstępie trzeba dodać to, że w ty pojedynku będzie panowała pewna hierarchia, a mianowicie to obcy będzie ofiarą, na którą będą polować Predatorzy. Jest to pojedynek, w którym raczej trudno przewidzieć koniec, ponieważ zarówno jedna, jaki i druga rasa jest niezwykle niebezpieczna, a w konsekwencji o ich konfrontacji nie da się nic wywnioskować. W tym filmie również swoją rolę odegra człowiek zamieszany w to wszystko. Będzie on najsłabszą stroną pod względem fizycznym jednak przewagę da mu współpraca i oczywiście logiczne myślenie, co raczej nie jest szczególnie mocną stroną reszty przeciwników.